A MZ

30 kwietnia br. odszedł na zawsze ksiądz Marcin Zaburko.

W naszym gimnazjum pracował tylko dwa lata, ale szybko zdobył naszą sympatię i szacunek. Był człowiekiem o wielkim sercu. Tolerancyjny i empatyczny,
cierpliwie wysłuchał każdego i chętnie pomagał innym. Ceniliśmy Go za poczucie humoru i duży dystans do siebie samego. Skromny, nigdy się nie wywyższał i każdego traktował z szacunkiem. Wielu nauczycieli będzie wspominać fascynujące rozmowy z księdzem Marcinem podczas wspólnie spędzanych okienek. Swiadczyły nie tylko o mądrości księdza, ale także o Jego głębokim zaangażowaniu w pracę duszpasterza i oddaniu innym. Jego mądrych kazań słuchaliśmy z uwagą. Zawsze uśmiechnięty, mimo ciężkiej choroby. Walczył do końca, choć była to walka ponad siły każdego człowieka. Śmierć księdza Marcina była dla nas ciosem.
Odszedł zdecydowanie za wcześnie... Pokój Jego duszy!

Marcin%20Zaburko