Nasi na Mazurach

W dniach 05 - 08 czerwca 2017 r. odbyła się czterodniowa  wycieczka szkolna  na Mazury, w której wzięło udział 41 uczniów. Uczniowie naszego gimnazjum mogli podziwiać walory turystyczno – krajoznawcze Krainy Wielkich Jezior.

Pierwszego dnia wyruszyliśmy w podróż o godzinie 6:00, na miejsce dotarliśmy na godzinę 17:00. Zatrzymaliśmy się  w schronisku szkolnym w Węgorzewie. Powitała nas pani Agnieszka – kierownik schroniska. Każdy otrzymał miejsce zakwaterowania i udaliśmy się na obiadokolację. Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy całą grupą na zwiedzanie miasta Przeszliśmy główną ulicą do portu, gdzie uczniowie podziwiali zacumowane na jeziorze jachty. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Biedronki. Każdy mógł zrobić niezbędne zakupy. Następnego dnia po śniadaniu spotkaliśmy się z przewodnikiem, miejscowy emerytowany nauczyciel geografii, autor książek o Mazurach, który pięknie opowiadał o historii i, zabytkach tej ziemi. Pojechaliśmy do Świętej Lipki, gdzie w przepięknym kościele wysłuchaliśmy koncertu organowego.W-bazylice mogliśmy podziwiać barokowe organy z ruchomymi figurkami, wykonane w 1721r i usłyszeć historię powstania tego sanktuarium. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Leśniewa, aby zobaczyć śluzy budowane przez Niemców na Kanale Mazurskim, które miały. w swoim pierwotnym zamiarze. połączyć Jezioro Mamry przez rzekę Łynę z Morzem Bałtyckim. Obecnie na terenie śluzy działa park linowy. Następnie udaliśmy się na rejs statkiem po Jeziorze Mamry. Przez półtorej godziny mogliśmy podziwiać uroki jeziora i piękne dziewicze krajobrazy. Po rejsie pojechaliśmy na obiad do schroniska. O godzinie 15:30 wyruszyliśmy w dalszą drogę do miejscowości Mamerki, gdzie znajduje się jeden z najlepiej zachowanych w Polsce kompleks niezniszczonych bunkrów niemieckich z okresu II wojny światowej - Kwatera Główna Niemieckich Wojsk Lądowych . W latach 1940-1944 zbudowano ją dla potrzeb 40 najwyższych generałów i feldmarszałków, 1500oficerówiżołnierzy Wehrmachtu około250obiektów, w tym 30 schronów żelbetonowych, które niezniszczone zachowały się do naszych czasów. Niemcy nie zdążyli wysadzić

Uczniowie dowiedzieli się, że w tym miejscu przebywał Adolf Hitler z innymi swoimi europejskimi sprzymierzeńcami z okresu II wojny światowej i stąd były dowodzone wojskaw czasie inwazji na Związek Sowietski.Byliśmy w miejscu, gdzie po wojnie nieopodal schronu poszukiwano Bursztynowej Komnaty. Dowiedzieliśmy się również, że oficer niemiecki Erich Koch po wojnie był przewożony z  więzienia w Barczewie do Mamerek, gdzie wskazał miejsce ukrycia skarbu. Polscy saperzy wysadzali fundamenty bunkru, aby dostać się do wskazywanej przez Kocha skrytki, jednak skarbu nigdzie do tej pory nie odnaleziono. Uczniowie na własne oczy mogli przekonać się, jak dobrze zamaskowane były niemieckie bunkry. Są ukryte w lesie i z góry praktycznie ich nie widać. Następnie odważni gimnazjaliści w towarzystwie przewodnika, pani Mielnik i pani Różniatowskiej z wieży wysokości blisko 40 m podziwiali widok, który  roztacza się na kompleks bunkrów dawnej kwatery dowództwa Wehrmachtu i pobliskie jezioro Mamry.Stalowa konstrukcja ma 38 m wysokości. Trzebabyło pokonać 194 schody, żeby wspiąć się na taras widokowy. W drodze powrotnej do schroniska podziwialiśmy przepiękny mazurski zachód słońca. Wstąpiliśmy na cmentarz żołnierzy niemieckich z okresu I wojny światowej. Po krótkim odpoczynku i kolacji udaliśmy się na wspólny spacer po mieście i zakupy do Biedronki. Trzeciego dnia po śniadaniu pojechaliśmy w kierunku miasta Gołdap. Po drodze zatrzymaliśmy się, aby poznać  historię i zobaczyć na własne oczy jak wygląda piramida w Rapie, która powstała jako grobowiec dlatrzyletniej córki  niemieckiego barona, właściciela tych posiadłości. Wielką atrakcją był wjazd kolejką  linowo - krzesełkową na Piękną Górę w Gołdapi, gdzie  z okien kawiarni obrotowej w ciągu 50 minut jedząc lody i pijąc kawę lub herbatę mogliśmy podziwiać piękne mazurskie krajobrazy. Po tej atrakcji udaliśmy się w kierunku granicy polsko- rosyjskiej. Widzieliśmy z okien autokaru przejście graniczne z Rosją. Potem udaliśmy się do kompleksu uzdrowiskowego położonego na obrzeżach miasta, gdzie korzystaliśmy z pijalni wód uzdrowiskowych, podziwialiśmy tężnie solankowe oraz niektórzy korzystali z różnych sprzętów siłowni umieszczonych na terenie uzdrowiska. Następnie pojechaliśmy do wsi Stańczyki w powiecie suwalskim, aby zobaczyć najwyższe mosty w Polsce zbudowane przez Niemców przed I wojną światową.Konstrukcja ich jest 5-przęsłowa, długości 180 m, wysokości do 36,5 m. Obie budowle są względem siebie równoległe, a architektura wyglądem przypomina rzymskie akwedukty. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w miejscowości  Bolcie,gdzie znajduje się punkt, w którym stykają się granice trzech państw: Polski, Litwy i Rosji (Obwód Kaliningradzki). Punkt ten oznaczony został granitowym słupem z godłami trzech sąsiadujących państw i napisem w języku danego państwa. Nosi nazwę "Wisztyniec".Na planszy znajdującej się najbliżej trójstyku przedstawione zostały zasady, jak poruszać się w tej nadgranicznej strefie. Przewodnik przypomniał, że Rosja nie należy do strefy Schengen. Również dowiedzieliśmy się, że trójstyk to polski biegun zimna. W drodze powrotnej podziwialiśmy krajobraz Mazur, jakże odmienny od terenów Polski płd-wsch. Po kolacji uczniowie odpoczywali w swoich pokojach. Ostatniego dnia po śniadaniu udaliśmy się tradycyjnie na zakupy do Biedronki, wszyscy otrzymali niezbędny prowiant na drogę.           W drodze powrotnej zamówiliśmy  obiad w Sokołowie Podlaskim, na miejscu okazało się, że jest to elegancka restauracja. Wszyscy zjedliśmy dwu daniowy obiad i deser lodowy. Najedzeni, zdrowi i zadowoleni o godzinie 21:00 zameldowaliśmy się w Miączynie. Uczniowie zostali odebrani przez rodziców,a opiekunowie szczęśliwi wrócili do swoich domów. Wycieczka dostarczyła nam wielu nowych wrażeń i ciekawych przygód.

   
   
   

Kierownikiem i organizatorem wycieczki była Mirosława Orzechowska

opiekunami zaś panie: Elżbieta Mielnik, Beata Różniatowska i Barbara Giera